czwartek, 28 maja 2026

Kogo zatopi burmistrz Romaniuk?

 Ok, jeśli te modele dr  Starca  się sprawdzą, to (może) nikogo w Kolbuszowej (Dolnej) z powodu tego parkingu i zabudowy handlowo-usługowej przy rondzie nie zaleje.

Może się to zdarzyć. Poza  tym burmistrz Romaniuk jeździ do Częstochowy, to może i coś wymodli. Cuda się zdarzają.

W to jednak, że ta inwestycja rozwiąże problemy komunikacyjne w tym rejonie Naszej Wielgiej Lasowiackiej Stolicy, nie wierzy chyba nikt.
Jest ktoś taki oprócz dowcipnego wiceburmistrza Krzysztofa Wójcickiego?

Mało tego, to będzie dopiero katastrofa komunikacyjna.

Choć nowe sklepy i miejsca postojowe brzmią kusząco, z punktu widzenia inżynierii ruchu czeka nas klasyczny efekt ruchu wzbudzonego. Co to oznacza dla mieszkańców i kierowców?

Zrobienie tej inwestycji w obecnym kształcie doprowadzi do kilku kluczowych zmian na lokalnej mapie drogowej:

Rondo stanie się wąskim gardłem: ronda mają swoją sztywną przepustowość. Skumulowanie wjazdów i wyjazdów z parkingu handlowego tuż przy skrzyżowaniu sprawi, że auta oczekujące na skręt lub pieszy zablokują zjazd. W efekcie staną wszystkie pozostałe wloty na rondo.


Wymieszanie tranzytu z ruchem lokalnym: DK9 to zatłoczona arteria krajowa. Dorzucenie do ciężkiego tranzytu powolnego ruchu „zakupowego” (aut ciągle hamujących, parkujących i włączających się do ruchu) drastycznie obniży płynność jazdy.


Permanentny korek w godzinach szczytu: Powroty z pracy zaczną nakładać się na popołudniowe zakupy. Bez wydzielenia osobnych pasów do skrętu (włączania/wyłączania), rondo w Kolbuszowej zmieni się z punktu płynnego rozjazdu w permanentny zator.

Azaliż...  dlaczego burmistrz Romaniuk nie zamówił  analizy, jak powstanie tej inwestycji wpłynie na płynność ruchu pojazdów w tym rejonie?





środa, 27 maja 2026

Historia lubi się powtarzać, czyli kolbuszowski rynek 40 lat później

 

Lata 80. ubiegłego wieku.
 Na zebraniu pracowników jeden z prominentnych kolbuszowskich urzędników rzuca prosto z mostu:

W naszej gminie panuje taka korupcja, że gdybym zechciał postawić dom na środku rynku, to bym to zrobił. 

Mija 40 lat. Świat poszedł do przodu, technologia wystrzeliła w kosmos, a u nas? No cóż... Zrobiliśmy naprawdę bardzo wiele, aby... nic się nie zmieniło.

Tadaam! 

W samym środku naszej Kolbuszowej ma powstać cosi, co idealnie wpisuje się w genialną myśl architektoniczną minionej epoki. Zamiast przemyślanego rozwoju, funduje nam się bombę z opóźnionym zapłonem.

Co zyskamy dzięki nowej inwestycji? Oto szybki bilans zysków i strat:

 Paraliż komunikacyjny: Ruch uliczny w centrum, który i tak już kuleje, zostanie zablokowany jeszcze bardziej.

 Wizja lokalnego potopu: Betonowanie kolejnych metrów kwadratowych w środku miasteczka to przepis na katastrofę. Przy pierwszej porządnej, letniej ulewie woda nie będzie miała gdzie odpływać.

 Zagrożone mienie: Potencjalne zalanie grozi nawet kilkudziesięciu okolicznym nieruchomościom. Koszty poniosą, jak zwykle, mieszkańcy. Czy wyciągamy wnioski z przeszłości?

Wygląda na to, że słowa urzędnika sprzed czterech dekad nie były przestrogą, a... instrukcją obsługi. Zmieniają się dekady, ale mentalność „stawiania domu na środku rynku” (i to bez oglądania się na konsekwencje dla mieszkańców) ma się świetnie.

Czy naprawdę musimy poczekać na pierwszy porządny deszcz i zalane piwnice, żeby ktoś poszedł po rozum do głowy?

A co Wy o tym sądzicie? Czy ta inwestycja to krok w stronę nowoczesności, czy kolejny absurd, za który wszyscy zapłacimy? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!








Tomasz Buczek na sesji rady miejskiej-historia dzieje się na naszych oczach

 Europoseł Tomasz Buczek przyszedł na sesję rady miejskiej w Kolbuszowej, by.... zastopować sprzedaż działki przy rondzie – będzie się działo!








Pierwsze starcie nastąpiło przy ustalaniu porządku obrad. Radna Katarzyna Furtak-Draus złożyła wniosek  o zdjęcie tego punktu z porządku obrad, uzasadniając tym, że materiały dotyczące analizy działki zostały przekazane radnym zbyt późno i nie mieli oni szansy ich przeanalizować.

 Wniosek przepadł.


Wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki (Dzień dobry!) , komentuje wszystko na bieżąco w lokalnych internetach.


Radny Piotr Panek też daję radę....




Faraon w Kolbuszowej

 Ponieważ nie mogliśmy nigdzie znaleźć tej cegły (a sami radni dostali ją dopiero w poniedziałek), udaliśmy się więc wieczorem pod ratusz w poszukiwaniu natchnienia i w pierwszym koszu to znaleźliśmy.


Ponieważ za cholerę nie wiemy, o co tam biega, rzuciliśmy to na  AI, która nie pozostawiła na tym suchej nitki.

🟥 1. Analiza NIE dotyczy działki 1494/2 — dotyczy całej zlewni 61 km²

Już na początku prezentacji autor opisuje:

„Całkowita powierzchnia zlewni 61,42 km²” „dominują tereny niezurbanizowane…”

To jest opis całej zlewni rzeki Nil, a nie działki 0,44 ha. To oznacza, że:

❗ Analiza jest skalowana na obszar 14 000 razy większy niż działka.

❗ Wnioski o „małym wpływie działki” są z góry przesądzone przez skalę modelu.

To tak, jakby badać wpływ jednej kostki brukowej na poziom Wisły.

🟥 2. Brak analizy hydrologicznej działki — tylko hydraulika koryta rzeki

W całym dokumencie nie ma ani jednego fragmentu, który analizowałby:

  • infiltrację na działce,

  • retencję gleby na działce,

  • spływ z ronda i stacji paliw,

  • lokalne zagłębienia,

  • kierunki spływu powierzchniowego.

Autor sam przyznaje:

„Założono brak spływu powierzchniowego w stanie obecnym” „Założono 100% spływu powierzchniowego w stanie przewidywanym”

To jest fałszywe założenie, bo:

❗ Działka JUŻ dziś generuje spływ powierzchniowy (jest nachylona, są gliny, są drogi).

❗ 100% spływu po zabudowie to absurd — nawet asfalt nie daje 100%.

To oznacza, że model nie opisuje rzeczywistości.

🟥 3. Kluczowy błąd: działka została potraktowana jak… przeszkoda w rzece

Wyniki pokazują:

„Podniesienie rzędnej terenu działki powoduje spiętrzenie wody powyżej działki”

To oznacza, że w modelu:

❗ działka została potraktowana jak element ZWĘŻAJĄCY przekrój rzeki

czyli jakby była w korycie, a nie obok niego.

To jest fundamentalny błąd modelowania.

Działka 1494/2 nie leży w korycie rzeki, więc nie może powodować spiętrzenia hydraulicznego.

🟥 4. Brak analizy spływu z ronda, stacji paliw i drogi wojewódzkiej

W całym dokumencie nie ma ani jednego zdania o:

  • spływie z ronda,

  • spływie z asfaltu,

  • spływie z parkingu sklepu,

  • spływie z drogi wojewódzkiej.

To jest kluczowe, bo działka leży w najniższym punkcie lokalnej niecki.

Brak tego elementu = analiza jest niekompletna.

🟥 5. Brak analizy retencji działki — tylko przekrój 1D

Autor pokazuje wykres:

„Pojemność retencyjna 2973 m³”

Ale:

❗ Nie ma żadnego wyjaśnienia, jak to policzono.

❗ Nie ma mapy zagłębień.

❗ Nie ma modelu 2D spływu powierzchniowego.

❗ Nie ma analizy, jak woda stoi na działce przy ulewach.

To oznacza, że retencja działki została policzona „na oko”.

🟥 6. Brak analizy wpływu zabudowy na Kolbuszową Dolną

W całym dokumencie nie ma ani jednego fragmentu, który analizowałby:

  • czas dopływu fali do Kolbuszowej Dolnej,

  • zwiększenie prędkości spływu,

  • zwiększenie objętości fali,

  • wpływ na lokalne podtopienia.

Autor pisze:

„Nie wpływa istotnie na hydrogram przepływu poniżej działki”

Ale to dotyczy tylko rzeki, a nie spływu powierzchniowego.

To jest pomylenie dwóch różnych zjawisk.

🟥 7. Model opiera się na założeniach, które nie mają sensu fizycznego

Najbardziej kompromitujące fragmenty:

„Stan obecny: założono brak spływu powierzchniowego” „Stan przewidywany: założono 100% spływu powierzchniowego”

To jest:

❗ sprzeczne z fizyką,

❗ sprzeczne z hydrologią,

❗ sprzeczne z normami,

❗ sprzeczne z rzeczywistością.

Takich założeń nie wolno stosować w analizie wpływu zabudowy.

🟥 8. Model nie uwzględnia zmian klimatu

W całym dokumencie nie ma:

  • wzrostu intensywności opadów,

  • danych IMGW o ulewach 2020–2024,

  • analizy powodzi miejskich.

To oznacza, że analiza jest historyczna, a nie prognozująca.

🟥 9. Brak analizy alternatyw (np. zbiornik retencyjny)

W profesjonalnych opracowaniach zawsze są:

  • wariant „zabudowa”,

  • wariant „zabudowa + retencja”,

  • wariant „brak zabudowy”.

Tutaj jest tylko:

„Działka ma małą pojemność retencyjną”

Bez dowodu.

🟥 10. Wnioski są sprzeczne z danymi z samej prezentacji

Autor pisze:

„Działka ma małą pojemność retencyjną”

Ale wcześniej pokazuje:

„Pojemność retencyjna 2973 m³”

To jest bardzo duża pojemność jak na 0,44 ha.

To oznacza, że:

❗ działka pełni funkcję naturalnego zbiornika retencyjnego

❗ zabudowa zniszczy tę funkcję

❗ model tego nie uwzględnia

🟥 PODSUMOWANIE — najważniejsze błędy (do cytowania na sesji)

1. Model traktuje działkę jak przeszkodę w rzece — to błąd fizyczny.

2. Założono brak spływu dziś i 100% spływu po zabudowie — to błąd hydrologiczny.

3. Nie przeprowadzono analizy hydrologicznej działki — tylko hydraulikę rzeki.

4. Nie uwzględniono spływu z ronda, stacji paliw i drogi.

5. Nie wykonano modelu 2D spływu powierzchniowego.

6. Nie przeanalizowano wpływu na Kolbuszową Dolną.

7. Nie uwzględniono zmian klimatu.

8. Wnioski są sprzeczne z danymi z prezentacji.





Ta  analiza powinna być odrzucona i  nie może być brana pod uwagę  przy ustalaniu, co na tej działce powinno powstać z prostego powodu –  nie podano, po co ten dokument powstał i do czego ma służyć.

Nie podano , jakie autor ma  uprawnienia hydrologiczne lub hydrotechniczne. Jakie dokładnie ma kwalifikacje  i jaka dokładność obliczeń stoi za tym dokumentem, skoro ma on być podstawą decyzji o bezpieczeństwie mieszkańców?


Element wymaganyCzy jest w dokumencie?
Cel analizy❌ brak
Zakres analizy❌ brak
Margines błędu❌ brak
Uprawnienia autora❌ brak
Analiza retencji❌ błędna
Analiza spływu z parkingu❌ brak
Analiza spływu z ronda❌ brak
Analiza wpływu na Kolbuszową Dolną❌ brak
Projekt odwodnienia❌ brak
Bilans retencji❌ brak
Analiza powodzi błyskawicznych❌ brak
Analiza zmian klimatu❌ brak
Model 2D spływu powierzchniowego❌ brak




Azaliż…  naszym zdaniem  ta działka powinna być wykorzystana tak jak dotychczas – jako zbiornik  retencyjny zatrzymujący wody opadowe oraz  spowalniający spływ spiętrzonego Nilu – o tym w analizie ani słowa.






wtorek, 26 maja 2026

Hydraulik Piotr Panek- uspokaja

 Z braku czegoś lepszego do roboty, burmistrz Romaniuk zamówił analizę hydraulika, co się może stać, gdy zabuduje się działkę w środku miasta.
Jak bowiem powszechnie (w magistracie) wiadomo, hydraulicy to wybitni specjaliści od hydrologii – czy jakoś tak.



Dlaczego burmistrz nie zlecił analizy hydrologiczno‑hydraulicznej albo „modelu hydraulicznego opartego na danych hydrologicznych?To jest poważny sygnał ostrzegawczy.Bo hydraulika bez hydrologii to jak:

„model jazdy samochodu bez informacji, ile paliwa jest w baku”.


Nie wiemy, jak wy, ale my zaczynamy spać od dziś z szeroko otwartymi oczami.

Swoją drogą, dlaczego ta kosztowna analiza nie jest powszechnie dostępna dla mieszkańców? Dlaczego nie możemy zapoznać się z nią przed sesją?
Czego się burmistrz Romaniuk boi? Wspomnień mieszkańców, że analiza, analizą, a Nil regularnie co kilkanaście lat zalewa?

Azaliż...czy to nie jest czasem przepychanie na siłę, kolanem, sprzedaży tej działki?

PS   Jakie są ograniczenia analizy i margines błędu?
Czy analiza była recenzowana przez niezależnego eksperta?
Czy autor bierze odpowiedzialność za skutki błędów analizy?

czwartek, 7 maja 2026

Burmistrz kulturalno-oświatowy

 Jak wielu czytelników wie, przebywałem ostatnio na wakacjach w Stanch (USA), więc człowiek trochę się rozleniwił i z trudem ponownie wdraża się w kolbuszowską rzeczywistość.

Siedzimy więc sobie w redakcji, Magla, pijemy kawę, zagryzając przepysznym sernikiem z makiem (od Pani Asi — dziękujemy) i tak się zastanawiamy: po jaką cholerę burmistrz Romaniuk tak ochoczo jeździ na tę Ukrainę, prowadząc niemal politykę zagraniczną na szeroką skalę, skoro zwykłej, miejscowej roboty nie ogarnia?

Bo wiecie… tam są zdjęcia, delegacje, uściski dłoni, poważne miny i reprezentowanie „wysokiej kultury Zachodu”. Wszystko pięknie, elegancko i zapewne bardzo doniośle. Problem tylko w tym, że mieszkańcy w tym samym czasie błąkają się po mieście z workami i sami zbierają śmieci, bo ktosik zlikwidował  silną grupę pod wezwaniem gospodarczym i straż miejską.

I teraz pytanie fundamentalne: jaki jest sens tej całej samorządowej dyplomacji?

Czy mieszkańcom od tych zagranicznych wycieczek zrobiły się lepsze drogi?
Czy śmieci same zniknęły?
Czy urzędnicy zaczęli działać sprawniej?
Czy nagle poprawił się porządek w mieście?

Bo z perspektywy zwykłego człowieka wygląda to trochę tak, jakby gospodarz domu zamiast naprawić cieknący dach, jeździł po okolicy opowiadając wszystkim, jak świetnie zarządza posesją.

Najbardziej fascynujące jest jednak to, że wszystko odbywa się — rzecz jasna — za nasze piniądze. Delegacje, przejazdy, spotkania, fotografie, może jeszcze jakieś foldery i okolicznościowe przemówienia. Tymczasem mieszkańcy robią społeczne akcje sprzątania i próbują ratować estetykę miasta własnymi rękami.

Azaliż... może więc zamiast kolejnych zagranicznych wojaży przydałaby się jedna strategiczna misja specjalna… na przykład spacer po własnej gminie bez obstawy, kamer i przecinania wstęg?

Bo póki co wygląda to trochę tak, jakby burmistrz chciał być ministrem spraw zagranicznych, mając jednocześnie problem z ogarnięciem własnej kuwety..




sobota, 25 kwietnia 2026

Europoseł Tomasz Buczek w pierdlu

 W Parlamencie Europejskim toczy się postępowanie w sprawie uchylenia immunitetu europosłowi Tomaszowi Buczkowi.

Bardziej zapalczywi już widzą naszego europarlamentarzystę w więzieniu i pozbawionego mandatu.

Sprawa dotyczy art. 217 Kodeksu karnego, czyli przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego. Według zarzutów pan Tomasz miał brutalnie wyrwać kobiecie megafon – prawdopodobnie przeszkadzała mu podczas jakiejś konferencji prasowej czy innego wystąpienia.

Brzmi groźnie, ale w praktyce za takie coś grozi raczej grzywna – zapewne rzędu kilku tysięcy złotych. W najgorszym wypadku może się to skończyć kilkudziesięcioma godzinami prac społecznych, czyli np. sprzątaniem ulic w Kolbuszowej (co swoją drogą ostatnio by się przydało).

Za taki czyn nie grozi utrata mandatu. Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce dopiero przy poważniejszym przestępstwie z oskarżenia publicznego, zagrożonym karą pozbawienia wolności.

Tak więc nie ma się czym specjalnie martwić (ani nadmiernie cieszyć) – europosłowi Tomaszowi Buczkowi raczej nic poważnego nie grozi.


Azaliż... ostatnio europoseł widywany jest w towarzystwie tajemniczej brunetki. Tutaj nie ma zmiłuj, skończy się niechybnie dożywociem.
Tu podpowiadamy miejscowym paniom, że naprawdę warto się zakręcić. Jeszcze jest czas...
Radzimy jednak, aby na pierwszą randkę, pod żadnym pozorem  nie przychodzić z megafonem. 



czwartek, 23 kwietnia 2026

Krzysztof Wójcicki jak Donald Tusk

 Mało kto wie, ale nasz wiceburmistrz Krzysztof Wójcicki urodził się w tym samym dniu co premier Donald Tusk. Nic dziwnego też, że należy do tej samej partii, jest elokwentny i obiecuje na lewo i prawo cuda niewidy, a nawet jeszcze więcy.
"Nikt ci tyle nie da, co Krzysiek obieca!"




Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla Pana Krzysztofa!

Najgorsze wady Byka z 22 kwietnia – 

  1. Upór godny muru z betonu
    Byk z 22 kwietnia potrafi być tak uparty, że gdyby miał walczyć z drzwiami, to drzwi by się poddały. Dyskusja z nim przypomina rozmowę z kamieniem – tylko kamień nie odpowiada, a on tak.

  2. Zamiłowanie do komfortu
    Lenistwo? Nie, to sztuka oszczędzania energii! Jeśli można zrobić coś jutro, to po co dziś? Byk potrafi wymyślić tysiąc powodów, żeby nie ruszyć się z kanapy, a jego motto to: „Po co się spieszyć, skoro można się wylegiwać?”

  3. Zaborczość w wersji deluxe
    Jeśli Byk coś lub kogoś pokocha, to już na zawsze. Tylko że czasem ta miłość zamienia się w kontrolę godną agenta specjalnego. „Gdzie byłeś? Z kim rozmawiałeś? Dlaczego nie odpowiedziałeś na SMS-a w ciągu 3 minut?”

  4. Zazdrość, która potrafi zaskoczyć
    Byk potrafi być zazdrosny nawet o... własne myśli. Jeśli ktoś przypadkiem spojrzy na jego ulubioną kanapę, to już jest powód do ściszenia alarmu.

  5. Niecierpliwość w ukryciu
    Choć na zewnątrz wygląda na spokojnego i opanowanego, w środku czasem gotuje się jak wulkan. Tylko że zamiast lawy, wybucha... cichym wzdychaniem i przewracaniem oczami.


Podsumowując: Byk z 22 kwietnia to mistrz w łączeniu uporu, lenistwa i zazdrości w jedną, niepowtarzalną mieszankę, która potrafi rozbawić i zirytować jednocześnie. Ale bez tych wad świat byłby nudny!


Co ciekawe, w tym dniu urodził się też… kolejny radny, wiceprzewodniczący Piotr Panek. Jest jeszcze młody, ale już leniwy (przynajmniej w samorządzie).Wprawdzie nie dał się jeszcze poznać w całej okazałości. Jednak już malował kominy we Francji, i jest straszliwie zazdrosny o własną połowicę. Swoją drogą, na jego miejscu też byśmy byli.

zdjęcie Kolbuszowa Lokalnie
Sto lat Panowie!




środa, 22 kwietnia 2026

Konkurs urzędu miejskiego w Kolbuszowej

Urząd Miejski w Kolbuszowej zorganizował wiosenny ciekawy konkurs z jakże cennymi nagrodami.

Na stronie magistratu opublikowano dwa obrazki. Mieszkańcy, którzy odgadną różnice oraz wyjaśnią, dlaczego zostały one wprowadzone, wezmą udział w losowaniu cennych nagród-niespodzianek.


Widzicie jakieś różnice?



Po szczegóły prosimy nie zgłaszać się do burmistrza Grzegorza Romaniuka oraz jego następcy Krzysztofa Wójcickiego. 




wtorek, 21 kwietnia 2026

Za zdrowie burmistrza Romaniuka!

 Nie wszyscy wiedzą, że Orban przegrał wybory przez… korupcję. Po prostu rozdawał na prawo i lewo koncesje na cokolwiek.




Azaliż… nasi samorządowcy radzić będą dziś nad zwiększeniem liczby koncesji na sprzedaż alkoholu w Kolbuszowej Dolnej. Koronnym argumentem „za” jest… zgoda mieszkańców. Szkoda, że sami zainteresowani jeszcze o tym nie wiedzą.



O ile zwiększyła się liczba mieszkańców tej wioski w 2025 roku? Podpowiadamy – przybyło 11 mieszkańców. Muszą strasznie dużo chlać., także ci co pisali to uzasadnienie.

Czy burmistrz Romaniuk w pośpiechu nie pomylił czasem kolejności? Najpierw zebranie wiejskie, a później projekt uchwały?

Dla kogo ta droga na skróty?

Inna sprawa, w Polsce jest tendencja do zmniejszania  liczby koncesji na sprzedaż alkoholu.
W Kolbuszowej Dolnej burmistrz zwiększy ilość  punktów sprzedaży, aby było go łatwiej kupić?
Naprawdę?
Tak oświeciło go w drodze z  Częstochowy?



poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Tylko cicho...

 Na portalu e-sesja, na którym funkcjonuje nasza rada miejska, jest bardzo fajna, użyteczna  funkcja.
Po przyciśnięciu nazwiska radnego możemy zobaczyć  jego aktywność na sesji  i poza nią.

W ten sposób można prosto  i szybko ocenić, w jaki sposób radny pracuje za co najmniej 13 stówek za sesję.


Azaliż....niestety to już  nie u nas .Ten przycisk  zniknął. Podobno dlatego, żeby się Magiel z nas nie podśmichiwał.





 






niedziela, 19 kwietnia 2026

Koniec plotek - sprawdzamy

 Ponieważ jesteśmy poważnymi blogerami i w gupie plotki, to my nie wierzymy, co to, to nie. 
W poczuciu obywatelskiego obowiązku napisaliśmy więc list  do szanownej dyrektor przedszkola nr 2.

Szanowna Pani Dyrektor,

na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej zwracam się z wnioskiem o udostępnienie informacji dotyczących zatrudnienia pracowników w Publicznym Przedszkolu nr 2 w Kolbuszowej.

Uprzejmie proszę o udzielenie następujących informacji:

  1. Czy w roku 2026 zostały zatrudnione nowe osoby na stanowiskach niepedagogicznych (np. pomoc nauczyciela, woźna oddziałowa, pracownik obsługi, pracownik kuchni).

  2. Jeżeli tak, proszę o wskazanie:

    • daty zatrudnienia,

    • stanowiska,

    • podstawy prawnej zatrudnienia (umowa o pracę, zastępstwo, inna forma),

    • trybu zatrudnienia, w szczególności:

      • czy przeprowadzono otwarty i konkurencyjny nabór,

      • jeśli nie – na jakiej podstawie odstąpiono od obowiązku publikacji ogłoszenia w BIP,

      • czy zatrudnienie nastąpiło w trybie zastępstwa lub innym wyjątku przewidzianym w ustawie o pracownikach samorządowych.

  3. Proszę również o informację, czy w  latach 2025–2026 opublikowano jakiekolwiek ogłoszenia o naborze na stanowiska niepedagogiczne w BIP jednostki lub BIP Gminy Kolbuszowa.







    Azaliż...cudów się nie spodziewamy, ale ciekawi jesteśmy, co na to powi… audytor gminny.